Atomowy Śledź
To drugie podejście do pisania posta, bo poprzednie było tak negatywne, że nawet mnie wykręciło. Zostawiam w szufladzie jako trutkę na robaki. Chyba nie przedstawiałam Wam tutaj Śledzia. Long story short - program, który miał śledzić co nasi reprezentanci z Sejmu piszą w mediach społecznościowych, żeby łatwiej było zobaczyć, kto pisze coś merytorycznego, a kto pluje jadem. Agent AI miał czytać i analizować, żeby oszczędzić ludzkie dusze i umysły przed tym niewdzięcznym zadaniem. Ludzie mogliby analizować skondensowane streszczenia. Z tymi mediami społecznościowymi to chwilowo nie wypali, więc musiałam zmienić plan działania. Łatwo i niezawodnie dostępne krótkie wiadomości, może więc RSS? Pierwsze testy wypadły pozytywnie, więc powinno być fajnie. O czym jak nie o politykach? Tytuł czytaliście, to pewnie już wiecie. Energetyka jądrowa z różnych stron świata i różnych gałęzi tego przemysłu. Tak jak agent AI miał mi pomóc ogarniać aktywność wg partii czy tematów w dyskusji publicznej...