Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2025

Unexpected fatal error occured...

 Skoro to piszę, to znaczy, że tym razem to nie mój fatal error, ale no cóż... Powiedzmy, że w nadchodzących dniach będę miała mniej czasu na móżdżenie nad kodem, malinami czy sieciami.   Nie wycofuję się z planów, tylko rzeczy wymagające wyższego priorytetu i więcej uwagi spychają hobby na boczny tor. Wiecie jak jest. A stres i inne takie nie sprzyjają koncentracji i kreatywnemu myśleniu. Jest to nieco frustrujące, że chęci napotykają opór materii, ale działam na tym, co mam. Tak nawiasem to spróbuję coś poprawić również w tej kwestii, ale nawet nie wiem czego potrzebuję do tego, żeby się to powiodło.  Trzymajcie kciuki... Pozdrawiam ~N 

Pico solutions to macro problems

Gdzie Zero nie może to Pico pośle. Miały być gorzkie żale, że mi nie idzie, nie chce się, jesień, zima, chandra, a tu małe sukcesy, więc piszę od nowa. Dobrze, że mam więcej malin, łeb na karku i pomocnego czata. Oraz, że cel projektu określiłam na wyświetlenie współrzędnych z GPSa na ekranie LCD bez specyfikowania szczegółów, co pozwoliło na bardziej elastyczne podejście, ale o tym więcej w dalszej części programu. Jeżeli system operacyjny utrudnia komunikację między dwoma urządzeniami to POZBĄDŹ SIĘ GO! Lepiej jest bowiem pracować bez OSa, niż z OSem mieć nierozwiązany problem. Mam RasPI Pico, czyli mikrokontroler (µC), który nie jest komputerem. Nie ma bibliotek, więc potrzebuje trochę więcej surowego kodu, ale to nic dla naszego czata GePeTto, który co prawda miał chwilę zadyszki, ale zaraz wypluł całkiem niezły kod. Malina Pico pali na widok kabla USB. Poprzednio miałam problem z wgraniem bootloadera, a teraz nie zajęło mi to nawet ćwierć sekundy. To nie mogło być prostsze... Najd...